|
czwartek, 27 listopada 2008
Oceny po meczu: CSKA Moskwa - Lech Poznań 2:1 (2:0)
![]() Bramki: Dzagojew (31.), Żirkow (45.) - Stilić (66.) CSKA: Akinfiejew - V. Berezucki, A. Berezucki, Ignaszewicz, Grigoriew (70. Rahimic), Krasić, Mamajew, Samberas, Żirkow, Dzagojew (83. Erkin), Vagner Love Lech: Turina - Djurdjević, Arboleda, Wojtkowiak, Tanevski, Injać, Stilić, Wilk, Peszko (46. Bandrowski), Lewandowski, Rengifo ![]() Turina - 5.5: Dośc niepewny w swych interwencjach, miał bardzo duze problemy z przystosowaniem sie do murawy. Przy kazdym strzale z daleka, wypuszczal pilke z rak. Dwie instynktowne obrony, ktorymi sie popisal, nie ratuja sytuacji. Wojtkowiak - 6.5: Najlepszy z bloku defensywnego, nie popelnial bledow w obronie, oraz potrafil sie wlaczyc w akcje ofensywne druzyny Lecha. Ciekawie wyglądała jego współpraca ze Sławomirem Peszko. Arboleda - 4.5: Zawinil ewidentnie przy pierwszej bramce. Pilka skakala mu na sztucznej murawie w Moskwie, jak nikomu innemu, co w widoczny sposob obnazylo braki techniczne Kolumbijczyka. Tanevski - 5.0: To jemu urwal sie Zirkov, strzelając drugą bramkę. Mniej agresywny niz Aroboleda, mnie widoczny, ale takze popelniajacy mniej bledów. Defensywa "Kolejorza" wygladala dzisiaj jak ser szwajcarski, do czego wielce przyczynili się obaj środkowi obrońcy. Djurjevic - 6.0: Nienajgorzej. Dosc pewny w obronie, zanotował kilka istotnych odbiorów. Niestety, zupełnie niewidoczny w ofensywie. Injac - 5.5: Staral sie wspomagac w srodku pola Tanevskiego i Arbolede, jednak ciezko mu bylo znalezc recepte na zawodnikow CSKA. Stilic - 7.5: Najlepszy z piłkarzy Lecha. Strzelił gola z wolnego. Po jego zagraniach bardzo często "kotłowało" się po bramką rywala. Kilka świetnych, celnych podań (wstrzelenie piłki w pole karne w 92 minucie, otwierająca piłka do Wilka). Najlepiej wyszkolony technicznie piłkarz "Kolejorza". Wilk - 6.5: Całkiem dobry mecz. Brak poważniejszych błędów w obronie, od czasu do czasu starał się szarpac jedną, albo drugą flanką. Agresywny, szybki, pewny siebie. Dobre, kluczowe zagranie do Rengifo w 2 połowie. Peszko - 7.0: Szybki jak wiatr, bardzo agresywny i zdecydowany. Zupełnie nie rozumiem, dlaczego został zdjęty z boiska po pierwszych 45 minutach. Tragiczna pomyłka Franciszka Smudy. - Bandrowski - 4.0: Najgorszy na boisku w drugiej połowie spotkania, nie przypominam sobie ani jednego dobrego zagrania w jego wykonaniu. Fatalna zmiana. Rengifo - 5.5: Mial swietna sytuacje po zagraniu Wilka w drugiej połowie, jednak przestrzelił nad poprzeczką. Poza tym, mało widoczny. R. Lewandowski - 6.5: Dużo groźniejszy, niż jego partner z ataku. Kilka razy zagrozil bramce rywala. Jego strzał z ostrego kąta sprawił wiele problemów golkiperowi CSKA. [ft]
czwartek, 20 listopada 2008
Z cyklu "Ciekawe miejsca": Cloud Gate, Chicago
![]() Owa "fasolka", znana jako "Cloud Gate" znajduje się w Millenium Park, w Chicago. Jest jednym z najbardziej lubianych miejsc w centrum, chętnie odwiedzanym przez turystów. Osobiście uważam, że powyższe zdjęcie jest jednym z najfajniejszych, jakie udało mi się wykonac. [ft]
środa, 19 listopada 2008
Oceny po meczu: Polska - Irlandia 3:2 (1:0)
![]() Bramki: S. Hunt (88. - karny), Andrews (90.) - M. Lewandowski (3.), Roger (47.), R. Lewandowski (89.) Irlandia: Given - McShane (60. Bruce), O'Shea, Dunne, Kilbane - Keogh (60. S. Hunt), Gibson (72. Andrews), Whelan, Duff (67. Long) - Doyle (60. N. Hunt), Folan Polska: Fabiański - Wasilewski, Bosacki, Dudka, Wawrzyniak - Błaszczykowski (46. Roger), M. Lewandowski, Garguła, Krzynówek (81. Jodłowiec), Boguski (70. Peszko) - Paweł Brożek (46. R. Lewandowski) ![]() Fabiański - 5.5: Pierwsza połowa bardzo udana, dużo przechwytów, kilka udanych interwencji na przedpolu. W drugiej dużo słabiej, kilka razy wypuścił piłkę z rąk po dośrodkowaniach rywali, a jego wykopy pozostawiają wiele do życzenia. Wasilewski - 6.5: Całkiem dobry wystep obroncy Anderlechtu. Jedna świetna interwencja w obronie, starał się włączac w akcje ofensywne. Bosacki - 4.5: Przegrywał wiele pojedynków główkowych. Jego kiksy i podania pod nogi rywala były w dzisiejszym spotkaniu największą bronią Irlandczyków. W takiej formie, za slaby na kedre Leo. Dudka - 7.0: Najlepszy z bloku defensywnego. Świetnie przecinał ataki rywala, uratował Fabiańskiego przed utrata bramki wybijajac piłke z linii bramkowej. Popelnił jeden mały błąd, gdy dał się ominąc Duffowi a ten huknął na bramkę. Na szczescie, niecelnie. Wawrzyniak - 6.0: Nienajgorzej. Niezle w defensywie, duzo gorzej w ofensywie. Przeciął pięknym wślizgiem akcje Folana, który wychodził sam na sam z Fabianskim. Błaszczykowski - 7.5: Kiedy gra, jest najbardziej kreatywnym polskim piłkarzem. Szybki, zwrotny, obdarzony swietnym dryblingiem, duzo widzi. Pewnie lada moment za grube miliony przejdzie z przecietnej Borussi do lepszego klubu ligi włoskiej bądz angielskiej. - Roger - 6.0: Widac, ze nie jest w najwyzszej formie. Strzelił ładna bramkę, jednak zanotował przez 45 minut bardzo duzo strat. M. Lewandowski - 7.0: Zazwyczaj solidny, tak było i dzisiaj. Szkoda, ze tak rzadko strzela z akcji, poniewaz dysponuje poteznym uderzeniem. Ładnie huknął z wolnego, kilka udanych przerzutów oraz bramka. Dobry mecz. Garguła - 6.0: Z początku nieco przestraszony, z czasem się troszkę rozegrał. Kilka ładnych podań, dwa, lub trzy niezłe rajdy z piłką. Szkoda, ze nie bierze na siebie ciezaru gry. Troche mu brakuje zdecydowania, co bylo widac przy kazdej sytuacji strzeleckiej, która miał. Krzynówek - 6.5: Próbował szarpac lewą stroną. Pare dobrych wrzutek, jednak bez kluczowych zagran. Jak zwykle waleczny. Boguski - 6.5: Bardzo waleczny, potrafi "zamieszac" w polu karnym rywala. Szybki, choc nonszalancki. Próbował współpracowac z Brozkiem, lecz nie wychodzilo to tak jak w Wisle. P. Brozek - 5.5: Miał dwie dobre okazje do strzelenia bramki. Powinien wykorzystac zwłaszcza tą drugą, jednak w ostatniej chwili spod nóg wybił mu piłke obronca. Brozek to bardzo niebezpieczny zawodnik, jednak dzisiaj to nie byl jego mecz. - R. Lewandowski - 7.0: Mogl strzelic dwie bramki. Strzelił jedną, za to bardzo ładną. Potrafi się cofnac po pilke, przyjac, zastawic, wymusic faul. Bardzo ciekawy zawodnik. - Jodłowiec, Peszko: bez oceny. [ft]
niedziela, 09 listopada 2008
Dziwne przypadki "Starej Damy"; spotkanie z Chievo.
Przyznaje, ze jestem dosc ortodoksyjnym sceptykiem jesli chodzi o wszelkiego rodzaju spiskowe teorie dziejow. Nie wierze w tajne bazy kosmitow w podziemnych tunelach Arizony, w Kasjopejan, Plejadan i przebiegunowanie Ziemi w roku 2012. Jednak mimo wszystko, zdarzaja sie takie sytuacje, ze zaczynam sie zastanawiac nad sobą samym, własnym systemem wartości oraz znaczeniem słowa "przypadek". Zwłaszcza w sporcie... Kiedy kreśle ten tekst, jest jeszcze 15 minut do zakonczenia meczu Chievo z Juventusem w Serie A. Wynik 2:0 dla ekipy z Turynu, po rzucie karnym na początku drugiej połowy wykorzystanym na raty przez Iaquinte, oraz po bramce Alessandro Del piero z rzutu wolnego (ktory to juz "wolny" w tym sezonie?;). Mam nieodparte wrażenie, iż sytuacja na boisku nie zmieni sie ani o centymentr. Nie wpadnie żadna bramka, sędzia nie podyktuje rzutu karnego, co za tym idzie Chievo nie strzeli gola kontaktowego, a Juventus nie podwyzszy rezultatu spotkania. Mowiac kolokwialnie - nikomu sie juz nie chce grac. I absolutnie, nie byloby nic w tym dziwnego, gdyby nie wydarzenie sprzed godziny 14, które dało mi sporo do myślenia. Nie wiem czy to przypadek, postępek hakera, czy tez zwyczajna pomyłka. Ale kazdy, kto wszedl na pare minut przed meczem na ową strone, aby przeczytac najnowsze wiesci z obozu starej damy, mogl ujerzec przedziwny widok. ![]() Byc może to przypadek, byc może jeden z serwisantow tego portalu postanowil pochwalic sie swoim profetycznym zmysłem. Jeśli tak, chwała mu za to oraz gratuluje talentu. Jesli nie, pytanie brzmi: kto za powyzszy wpis odpowiada i w jaki sposob udało mu się trafic celujaco wynik meczu? Bez wątpienia, wygląda to dziwnie. Mowie to jako Polak, tak bardzo doswiadczony przeciez przez bagno rodzimych ukladow pilkarskich i jako kibic Juventusu, ktory strasznie cierpial przez ostatnie lata, gdy jego ukochana druzyna byla skazana na banicje bedąca pokłosiem Calciopoli. Absolutnie nie chce niczego przesądzac. Stwierdzam jedynie, iz sytuacja, w ktorej na bardzo popularnej stronie o futbolu, na pare godzin przed meczem pojawia sie wpis hakera, z dokladnym wynikiem spotkania, jest - co najmniej - trudna do interpretacji i dwuznaczna. [ft]
niedziela, 19 października 2008
Biografia Kłamcy
![]() W ostatnich tygodniach, w zasadzie to już od ponad miesiąca, niesamowitą, niepowtarzalna jak na Nasze warunki karierę robi osoba jeszcze do niedawna dość anonimowa dla przeciętnego czytelnika, a nawet stałego obserwatora życia politycznego w Polsce. Piotr Kownacki, szef kancelarii Prezydenta - bo o nim mowa - w latach 90 wiceprezes Najwyższej Izby Kontroli, jest obecnie na ustach wszystkich. Kownacki z wykształcenia jest prawnikiem, konstytucjonalista, jego znajomości wybiegają znacznie poza krąg osób kojarzonych wyłącznie z Prawem i Sprawiedliwością. Obecnie jest bezpartyjny, chociaż predyspozycje polityczne ma z pewnością lepsze, niż niejeden poseł zasiadający w Sejmie na Wiejskiej. Był Prezesem PKN Orlen, Wiceprezesem Najwyższej Izby Kontroli, w czasach gdy u steru tej instytucji zasiadał Lech Kaczyński. Swoja funkcje w Kancelarii Prezydenta pełni od miesiąca z małym haczykiem, a zastąpił na tym stanowisku Annę Fotyge. Można potraktować tą zmianę w sposób dwojaki; jako tworzenie gruntu pod kampanie wyborcza - Kownacki świetnie sprawdza sie w roli PiaRowca, albo jako zwykłą kolei rzeczy. Nie w tym tkwi jednak meritum. Najważniejsze są skutki. I o ile Anna Fotyga, zarówno jako Minister Spraw Zagranicznych jak i szef Kancelarii, nie tylko nie potrafiła sie sprzedać medialnie, ale także po prostu brakowało jej błysku, iskry oraz predyspozycji do pełnienia tak ważnych funkcji, to Kownacki sprawdza sie w swej roli 'znakomicie'. Jest bystry, inteligentny, dowcipny, medialny, zna sie na prawie i potrafi wykorzystać swoja wiedze w dyskusji. Jest tylko jedno 'ale'. Zbyt często kłamie. ![]() To nie jest notabene nowość, ze osoba związana ze środowiskiem Prawa i Sprawiedliwości, albo po prostu polityk reprezentujący partie Kaczyńskich, łże bezwstydnie w żywe oczy opinii publicznej. W trakcie ostatniej kampanii wyborczej PiS zanotował najbardziej obfity rezultat w historii w liczbie przegranych procesów w trybie wyborczym. Podstawa zaskarżenia? Oczywiście, kłamstwo. I tym razem, w trakcie spektakularnej awantury o Tupoleva, Kownacki wpisał sie w cudowna tradycje byłej partii władzy. Zresztą, razem z innym znanym spindoctorem - Mariuszem Kaminskim. Przejdźmy do konkretów: a) Rzekoma rozmowa Prezydenta z Premierem, w trakcie szczytu w Brukseli: Wersja Prezydenta (mniej więcej): L. Kaczyński: "Wychodzę, ale chce wiedzieć, co było". D. Tusk: "Chciec to sobie mozesz". Wersja Kaminskiego (mniej więcej): L. Kaczyński: "Donaldzie, teraz wychodzę, ale bardzo Cie proszę, powiedz mi o czym była dyskusja". D. Tusk; "Prosić to sobie możesz". Różnica minimalna, może nawet będąca skutkiem błędnej interpretacji jednego z urzędników Kancelarii Prezydenta, jednak w odbiorze medialnym, tworzy gigantyczna różnice na niekorzyśc Donalda Tuska. b) Rozmowa Bogdana Rymanowskiego z Piotrem Kownackim na antenie TVN 24: P. Kownacki: "Tutaj widać, ze ze strony ministrow jest chęć konfliktowania, sa tutaj jakieś urażone ambicje, po tym, jak ministrowie zostali wyproszeni z sali..." B. Rymanowski: "Czy ja dobrze zrozumiałem, ze ministrowie zostali wyproszeni z sali? Oni twierdzili, ze sa dżentelmenami, i sami opuścili sale". P. Kownacki: "Rozumiem, tak oni to przedstawiają..." B. Rymanowski: "A jak to wyglądało pańskim zdaniem?" P. Kownacki: "Chce dokonczyc pierwsza kwestie...". B. Rymanowski: "Niech pan odpowie na pytanie". P. Kownacki: "Niech Pan pozwoli mówić o poważnych sprawach..." B. Rymanowski: "Przez kogo zostali wyproszeni Ministrowie z sali". P. Kownacki: "To było jasne, ze musieli wyjść z sali, jak przyszedł Pan Prezydent...". Ministrowie wyszli sami, co potwierdzają relacje niektórych dziennikarzy. c) Awantura o przepustki. P. Kownacki na antenie TVN 24: "Pan Minister Sikorski, no cóż, informacje o tym, co sie stalo z przepustkami mam od urzedników sekretariatu, wiec niech Pan Sikorski rozmawia z urzednikami sekretariatu dlaczego go oskarżaja o zablokowanie przepustek..." Słowa Szefa Kancelarii Prezydenta dementuje rzeczniczka Javiera Solany, oznajmiając, iz w ogóle nie była rozważana kwestia wydania przepustek dla współpracowników Prezydenta. d) Kogo autem na szczyt? Urzędnicy z Kancelarii Prezydenta oskarżali ekipę Premiera także o pare innych, bardzo niecnych uczynków. Wspomniec warto chociazby o 'spisku hotelowym', czy o rzekomym blokowaniu wjazdu prezdydenckiej limuzyny, na teren zabezpieczony przez policje i służby. Problem polega na tym, iz Prezydenta i jego współpracowników odebrały i przywiozły akredytowane samochody należące do ambasady. Piąte kłamstwo dotyczy kłótni Prezydenta z Monika Olejnik na antenie TVN 24. Kownacki pośrednio zarzucił dziennikarce kłamstwo, bagatelizując relacje redaktorki oraz podważając słowa jej kolegów z pracy obecnych w trakcie tego incydentu. Wydaje sie jednak, ze poprzednie wyczyny Szefa Kancelarii Prezydenta, wystarczają w zupełności, aby zdyskwalifikować jakiegokolwiek człowieka pod względem wiarygodności i prawdomówności. Stad, mimo wszystko, raczej jestem skłonny uwierzyć w wersje Moniki Olejnik. [j]
sobota, 30 sierpnia 2008
Calcio Na Start!
Dzis rusza najciekawsza, najbardziej emocjonująca i najpiękniejsza liga świata - włoska Serie A. Oczywiście to odczucie bardzo subiektywne, a dla fanów Premier League z pewnością nawet obrazoburcze, jednak nic nie zmieni faktu, ze od tego weekendu znów emocjonować sie będziemy potyczkami gigantów Calcio. Z tego powodu, warto przestudiować kadry poszczególnych faworytów ligi, przy okazji porównując w sposób bardzo luźny formacje rywalizujących ekip. Od razu na początku zaznaczam, iż nie biorę pod uwagę kontuzji oraz innego typu wykluczeń, uniemożliwiających grę w pierwszym/drugim/trzecim spotkaniu sezonu. Podobne rozwiązanie miałoby jedynie sens, gdyby o tytule decydował np. dwumecz, albo tworzyłbym zestawienie na kilka najbliższych tygodni, a tak zupełnie nie jest. Faworytem do Scudetto jest Inter. Potężnie wzmocnił sie Milan, na rynku transferowym aktywne były Roma i Fiorentina. W tyle na pierwszy rzut oka został Juventus, sprowadzając za gotówkę jedynie Amauriego z Palermo, oraz Poulsena. Mniej więcej powyższa piątka, będzie walczyć o tytuł najlepszej drużyny ligi - z mniejszymi, lub większymi szansami; uplasowanie sie kogokolwiek innego na pierwszym miejscu pod koniec sezonu, będzie ogromna sensacja. Zacznijmy od bramki. Tutaj nie ma żadnych wątpliwości. Golkiper - legenda, najlepszy z najlepszych, ponadczasowy i wybitnie rzadko popełniający błędy - Buffon. W skali od jednego do dziesięciu, absolutna dziesiątka. Komplet punktów dla Starej Damy. Juve: Obrona Najsolidniej prezentuje się defensywa niebiesko - czarnych. Rewelacją w poprzednim sezonie był Maicon, kontuzja odsunęła od gry na pewien czas Samuela, jednak Inter w swoich szeregach posiada naprawdę wartościowych zmienników dla Argentyńczyka. Interesująco, z wybitnie skrajnych powodów, prezentuje sie blok obronny Juve, będący pewną mieszanką nieobliczalności z młodością. Legrottaglie może mieć sezon życia, stanowiąc dla rywali zaporę nie do przejścia; może również od razu w pierwszej kolejce popełnić trzy ogromne błędy i dostać czerwona kartkę. O miejsce na lewej stronie będą walczyć Molinaro i De Ceglie. Pierwszy, w meczach przedsezonowych prezentował sie zaskakująco dobrze, drugi jest utalentowanym piłkarzem młodego pokolenia, który albo eksploduje rażąc rywali dynamicznymi rajdami przy linii bocznej, albo nie sprosta zadaniom powierzonym przez trenera Ranieriego. Inter: Milan: Roma: Juventus: Fiorentina: Pomoc i Atak Od razu na początku wyjaśnienie - postanowiłem w jednym miejscu przeanalizować zarówno pomoc jak i atak ze względu na różnice taktyczne, tak widoczne przecież na boiskach Serie A. Gdy Stara Dama najprawdopodobniej ustawi się klasycznym 4 - 4 - 2, Milan i Inter mogą wyjść na boisko modyfikowanym 4 - 5 - 1. Inter: Milan: Roma: Juventus: Fiorentina: [ft]
wtorek, 25 marca 2008
niedziela, 18 listopada 2007
wtorek, 28 sierpnia 2007
Jedenastka na Portugalie.
![]() Zurawski wystawiony na liste transferową, Smolarek ukarany czerwoną kartką w debiucie. Złamana ręka Marcina Mięciela, lekka kontuzja Pawła Brożka. Radosław Matusiak po zmianie klubu i przeprowadzce do Holandii. Obecnie, tak prezentuje się przegląd napastników reprezentacji, oraz kandydatów na to 'stanowisko'. Formalnie, o powołaniach Leo, wszystkiego dowiemy się za kilkanaście godzin. Jak wynika z informacji zdobytych bezpośrednio od klubów OE, do kadry wraca Arek Głowacki; szanse otrzyma prawdopodobnie Michał Golinski (choc, do konca nie wiadomo czy nie znajdzie sie na liscie rezerwowej). Kwestia innych nominacji jest sprawą wciąż tajną, błąkającą się w sferze domysłów. Szczególnie cieszy powrót stopera Wisły. Nie tylko ze względu, na - chyba troche naiwną - szanse poprawy w funkcjonowaniu Naszego bloku defensywnego, tak koszmarnie spisującego się ostatnio w Moskwie. Ale również dlatego, że Arek to piłkarz dobry, solidny, lecz pechowy. Pamiętamy mecz z Anglią, zdajemy sobie sprawe z pomyłek gracza z Krakowa. Szkoda, że tak wielki talent starają się popsuć kontuzje, skrajnie pejoratywne 'przypadki' i nieszczęśliwe zrządzenia losu. Mimo wszystko, jedno jest oczywiste - Głowacki ma coś do udowodnienia. I raczej tylko on jest w stanie utrzymać polską defensywe w ryzach, zapewniając względne bezpieczenstwo Borucowi. Zreszta, tłumaczenia są zbędne. Po wytrawnej degrengoladzie, 'odwrocie' spod Moskwy, koszmarnych wpadkach i braku jakiegokolwiek ładu piłkarskiego, przenigdy już nie ma prawa w pierwszej jedenastce wystąpić para Dudka - Bąk. Koniec, kropka. Gdyby potyczka z Portugalią odbywała się jutro, gdyby potrzeba nowego zmontowania defensywy była kwestią wybitnie nagłą, bez wahania postawiłbym na duet Głowacki, Zewłakow. Mozemy sie spodziwac, iz powołania dostana takze gracze, ktorzy niedawno opuscili rodzimą lige. Mowa o Pawle Golanskim i Grzegorzu Bronowickim. O ile ten pierwszy występ z Rosją moze zaliczyc do całkiem udanych, to graczowi Crveny Zvezdy zdarzało się w Moskwie popełniać drogie, a co gorsza głupie - błędy. Jednak, z powodu braku ostrej konkurencji... ba! Nawet rozsadnej alternatywy (jesli chodzi o pozycje lewego obroncy - nie katujmy się Darkiem Dudką lub Wawrzyniakiem), Grzegorz prawdopodobnie wyjdzie w pierwszej jedenastce 8 wrzesnia. Miejmy nadzieje, ze da rade wznieść się na poziom z zeszłego roku. ![]() Pomoc winni, wręcz muszą mocno 'trzymać' skrzydłowi - filary Naszej gry ofensywnej, bez względu na okres, do którego się odnosimy. W jakim zestawieniu? Błaszczykowski, Krzynówek, Łobodziński? Kuba ostatnio błysnął formą, a jego Borussia wygrała w lidze 3:0. Byly zawodnik Wisły otrzymał note 2,5 - najlepszą w swojej drużynie (ex aequo z Dede i Kringe). Jacek Krzynówek strzelił bramke i po raz pierwszy wyszedł w pierwszej jedenastce od poczatku sezonu. Alternatywą dla gracza Wilków jest Ebi Smolarek; lecz bardziej prawdopodobne, iż napastnik Racingu zagra w przodzie. Srodek stworzy duet Lewandowski, Sobolewski. Chociaz, na pozycji rozgrywającego wolalbym widzieć gwiazdora bełchatowskiego GKSu - Łukasza Gargułe. Załuje, iz ten wspaniały pomocnik nie jest jeszcze w optymalnej dyspozycji fizycznej. Ze wzgledu na pewne okolicznosci, naprawde dużym zaskoczeniem będzie brak nominacji dla Irka Jelenia. Biorac pod uwage ewentualne założenia taktyczne Polakow, przygotowane z myślą na mecz z Portugalią, walory napastnika Auxerre sa wręcz bezcenne. Dla ofensywnej czwórki (Błaszczykowski, Smolarek, Matusiak, Jelen) - tworzącej najbardziej optymalny układ Naszych armat - ważnym ogniwem będą - odnośnie gry w przodzie - Łukasz Garguła, oraz Pawel Golanski. Nie zapominajmy, ze akcje zaczepne w wykonaniu bocznych obroncow, sa bardzo istotne z punktu widzenia mozliwosci uzyskania przewagi liczebnej, stworzenia bezpośredniego zagrozenia pod bramka rywala. Poza tym wprowadzenie do składu zarowno Irka Jelenia, jak i Smolarka, daje szalenie ogromne mozliwosci modyfikacji ustawienia pilkarzy na boisku, oraz przyporzadowanych im pozycji. Kuba moze zagrac zarowno na prawej stronie pomocy, jak na lewej (widzielismy ten manewr, w trakcie meczu z Rosja). Ebi, Irek Jelen, w zaleznosci od mozliwosci kadrowych, obranej strategii wystepowali po obu stronach boiska, oraz na szpicy. Wymiennosc pozycji, w dzisiejszym futbolu, to bardzo duzy atut. Warto z tak mocnej karty skorzystac. Nie da sie ukryc, iz najwieksze klopoty bedą ze zmontowaniem ataku. Maciek Zurawski od dluzszego czasu nie jest w formie. Radek Matusiak, dopiero musi zlapac rytm gry w Holandii. Wymaga to czasu, którego nie mamy. Ciekawym rozwiazaniem, byloby powolanie Artura Wichniarka. Zawdonik Arminii w trzech meczach sezonu w Bundeslidze strzelił 3 gole. A moze, Leo zdecyduje sie na jeszcze inny wariant... Prawdopodobne powołania na mecz z Portugalia: Boruc, Kuszczak, Dudek; Głowacki, Dudka, Bąk, Zewłakow, Bronowicki, Golanski, Wasilewski; Lewandowski, Sobolewski, Łobodzinski, Blaszczykowski, Krzynowek, Golinski, Murawski, Kazmierczak, Garguła; Piszczek, Matusiak, Zurawski, Smolarek, Jelen. Rezerwa: Iwanski, Brozek, Gancarczyk, Wawrzyniak, Jop, Grzelak. Optymalne zestawienie (na chwile obecna) pierwszej 11. Boruc/Kuszczak Golanski Głowacki Zewłakow Bronowicki Blaszczykowski Lewandowski Garguła/Sobolewski Smolarek/Krzynówek Jelen Matusiak/Smolarek [slk]
piątek, 24 sierpnia 2007
Łaskawosc Ministra Ziobro.
Po wielodniowych utarczkach, kserokopiarkach na zapleczu, dyktafonach zaszytych w marynarce, mamy okazje przesluchac fragment rozmowy Andrzeja Leppera z Ministrem Ziobro. Wszystko, dzieki bezinteresownej łaskawosci Ministra Sprawiedliwosci. Szkoda, ze całosc udostepniona opinii publicznej składa sie z 4 zdan, w gruncie rzeczy sprzecznych z faktami znanymi od paru miesięcy. Nagranie wprowadza jeszcze wiekszy zamęt, nasuwa kolejne pytania i ostro daje do myslenia. Rozmowa Zbigniewa Ziobro, z Andrzejem Lepperem, 14 czerwca 2007. Lepper: Bo nie wiem, czy jest ojciec... Ziobro: Nie wiem, nie wiem, nie śledzę, wie Pan. Lepper: Ja rozmawiałem jeszcze wtedy jak był Kaczmarek ministrem. Ziobro: On nadzorował to śledztwo. Tak. Lepper: I on mówił, że nie wiadomo w końcu – ona zeznała, podobno że z kimś przygodnym, spotkanym na Dworcu Centralnym. Ziobro: Są takie zeznania, tak? No powiedzmy sobie szczerze, że nie jest to Pani szczególnej cnotliwości. Pierwsza sprawą, na ktora z pewnoscia zwróci uwage bystry widz, obserwator oraz czytelnik - sa słowa Andrzeja Leppera - "Ja rozmawiałem jeszcze wtedy jak był Kaczmarek ministrem". Otoz, Janusz Kaczmarek stracił stanowisko Ministra Spraw Wewnetrznych pare tygodni temu, wiec przyjmujac za pewnik nieomylnosc i brak przejezyczenia u bylego wicepremiera, musielibysmy dojsc do konkluzji, iz rozmowa ta miala miejsce duzo pozniej, niz 14 czerwca. Lecz, nie ulega chyba watpliwosci, iz Lepper mial w trakcie tej rozmowy na myśli stanowisko Prokuratora Krajowego. Z drugiej strony jednak, w takim razie, jego słowa odnosiły się do wydarzen z zamierzchłej przeszłosc. Janusz Kaczmarek został powolany na stanowisko szefa MSWiA 8 lutego (Seksafera wybuchla w grudniu 2006). Rozmowa jest z czerwca. Co najmniej zastanawiające, iż Andrzej Lepper powołał się na informacje uzyskane aż pół roku wcześniej. Czy od lutego, nie otrzymał istotnych wiadomości na temat seksafery? Dziwne. Moment, w ktorym Ziobro udostepnia ten fragment mediom, rowniez jest szczegolny. Za pare godzin rozpocznie sie czytanie stengramow z posiedzenia komisji do spraw sluzb specjalnych. Po paru chwilach pojawia sie przecieki. Jednak tym razem, informacje z przesluchania bylego Ministra są tak rewelacyjne, ze chyba zadne nagranie nie bedzie w stanie ich przykryć. Wrocmy jednak do meritum sprawy. Naprawde ciezko wyciagnac jakies oryginalne i fantastyczne wnioski, z tak krotkiego nagrania. Ale jesli ktos odwazylby sie to uczynic, na pierwszy rzut oka przedstawiony publicznie fragment konwersacji jest lekko sprzeczny ze znanymi faktami, na temat sledztwa oraz samej seksafery. 8 lutego badanie DNA dowiodlo, ze Lepper nie jest ojciem dziecka Anety K. Tego samego dnia, Kaczmarek został szefem MSWiA. Jesli Lepper dostał informacje od Kaczmarka, jeszcze przed tym wydarzeniem, o treści: "I on mówił, że nie wiadomo w końcu – ona zeznała, podobno że z kimś przygodnym, spotkanym na Dworcu Centralnym" - to jest to absolutny nonsens logiczny. Aneta K. nie mogla w tym czasie podobnych rzeczy zeznac, poniewaz oskarzenie o ojcostwo ciazylo na Lepperze. Przeprowadzono nawet badania DNA. Wnioski sa takie. Albo Lepper cos pomieszał, albo data jest bledna, albo Ziobro mataczy, albo o czyms jeszcze nie wiemy, albo Kaczmarek nie byl jedynym zrodłem wiedzy szefa Samoobrony. [SLK] |
Ostatnie wpisy
Zakładki:
| ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||